Jak chronić słuch?

Jak chronić słuch? Nieodłącznym elementem, który nam towarzyszy na codzień jest hałas. Jednak wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak może być on szkodliwy dla naszego zdrowia, a szczególnie dla naszego słuchu. Do utraty słuchu przyczynia wiele rzeczy, które sami powodujemy, nie zdając sobie z tego sprawy. Przede wszystkim to, że coraz częściej można zauważyć, ze coraz młodsi, jak i starsi korzystają ze słuchawek w telefonach, odtwarzaczach mp3 czy w komputerze, po to, by delektować się swoja muzyką czy grać w gry. Słuchawki pozwalają na odpoczynek i odcięcie się od dźwięków świata zewnętrznego, które jak wiemy zakłócają spokój słuchających. Dlatego korzystają z nich bez ustanku, nie wiedząc, że im dłuższe i częstsze korzystanie z nich oraz głośne słuchanie, tym szybsze i większe problemy ze słuchem, które mogą doprowadzić do przewlekłych czy nawet trwałych urazów w uchu. Dlatego zaleca się, by nie używano słuchawek, a szczególności odradza się to dzieciom, u których słuch zaczyna się dopiero formować, ponieważ słuchawki powodują, iż fale dźwiękowe trafiają nierównomiernie do ucha z większym natężeniem niż w momencie, gdy słuchamy naszymi uszami. Niestety, dźwięk ze słuchawek z całą energią skupia się na wrażliwych elementach ucha wewnętrznego, które mogą zostać uszkodzone i spowodować nieodwracalny niedosłuch. To nie znaczy, że mamy całkowicie zrezygnować, ze słuchawek – może je używać, ale zaleca się, by muzyka nie była zbyt głośna, a przy tym słuchać mało i robić sobie przerwy, ponieważ nawet uszy potrzebują czasu na odpoczynek. Nie tylko słuchawki, ale także problemy w korzystaniu z telefonu czy głośne puszczanie telewizora czy radia wpływa na nasz słuch – pogłaśnianie może oznaczać, iż dziecko czy dorosłych nie słyszy dźwięków z niższych częstotliwości, dlatego niezwłocznie należy udać się do lekarza, jednak dość często bywa za późno na leczenie. Jak to się dzieje, ze stopniowo tracimy słuch? Jak już wiemy to w uchu wewnętrznym odbywa się cały proces pozwalający na interpretacje dźwięków. Gdy są one zbyt głośne i częste dochodzi do tego, iż końcówki nerwów połączone z uchem wewnętrznym zaczynają szwankować, a po pewnym czasie zostają zniszczone i nie ma szansy na ich odbudowę. Podstawa ochrona słuchu sprowadza się do tego, by ograniczyć poziom hałasu w momencie, gdy używamy słuchawek do naszych odtwarzaczy czy gdy pracujemy lub przebywamy w głośnych warunkach – wtedy najlepiej stosować zatyczki i specjalne nauszniki. Starajmy się również unikać zanurzeń pod wodę, a gdy mamy odbyć lot samolotem i czujemy dyskomfort związany z bólem uszu, najlepiej jeść cukierki żując gumę lub po prostu ziewając. Unikajmy też patyczków do czyszczenia uszu, gdyż również i one mogą zaburzyć funkcjonowanie tamtejszym elementów. A w razie, gdy poczujemy się gorzej, niezwłocznie należy udać się do lekarza i zrobić badania. Jak widać na ochronę słuchu nigdy nie jest za późno, więc nie róbmy sobie problemów, bo możemy sami być sobie winni za naszą głupotę i brak rozsądku.

Język migowy i życie głuchych

Język migowy i życie głuchych Na świecie istnieje już ponad 4,5 tysiąca języków, ale liczba ta stale wrasta. Oprócz języka mówionego powstał też specjalny język dla ludzi niesłyszących – jest to język migowy, który opiera się na ukazywaniu znaków manualnych za pomocą gestów ręki, ruchów głowy czy tułowia i odbieraniu ich wzrokiem. Mogłoby się wydawać, że istnieje jeden ogólnodostępny język migowy dla ludzi głuchych na całym świecie. Otóż nie – utworzonych zostało wiele grup języków, które różnią się i nie mają swego odpowiednika w języku mówionym. Powstały też odmiany migowego związane z wykonywaniem różnych zawodów i w określonych warunkach pracy. Również w Polsce, gdzie językiem migowym posługuje się więcej osób niż na przykład kaszubskim, został wprowadzony taki język, czyli Polski Język Migowy – język wizualno-przestrzenny, którym posługują się głusi jak i dzieci głuchych rodziców. Posiada własne słownictwo i gramatykę, które stale rozwija się, opierając się na założeniach innych języków migowych świata. Dla słyszących, którzy chcieli mieć możliwość komunikowania się z głuchymi, powstał System Językowo-Migowy (SJM), który dla niesłyszących jest w ogóle nieprzydatny. Tak naprawdę jest to sztuczny kod, połączony elementami PJM i polskiego dla którego jest odpowiednikiem – ma na celu wspomóc wypowiedzi ustne znakami miganymi, dzięki czemu odbiorca, głównie osoba słysząca nie ma problemu z odczytaniem przekazywanej informacji. Niestety, jest wiele rozbieżności między tymi językami, jak np.: w budowie czy pokazywaniu znaków. Większość z nas kojarzy czy zna osoby migające, jednak tak naprawdę niewiele o nich wie. Przede wszystkim musimy zrozumieć, że osoby głuche nie zawsze chcą się uczyć migać, ze względu na poczucie wstydu czy jakiejś ogólnej niechęci, dlatego podejmują trudną naukę języka mówionego lub decydują się na operację wszczepienia implantu ślimakowego, dzięki któremu odbierają dźwięki z zewnątrz. W rzeczywistości okazuje się, że operacja nie przyniosła pożądanego skutku, jakim było nauczenie się mowy. Jednak coraz bardziej słyszący otwierają się na świat osób głuchych – zadeklarowano stworzenie odpowiedniej ustawy, która miałaby za zadanie przydzielić każdemu niesłyszącemu tłumacza języka migowego, gdy ten będzie chciał załatwić sprawę w urzędzie. Kilka osób przekonuje, że większość głuchych wybierze PJM, ze względu na to, iż jest dla nich po prostu łatwiejszy i bardziej przyswajalny. Niestety, PJM nie ma takiej siły przebicia co GJM, który znacznie bardziej rozpowszechniony, co zdecydowanie ułatwia porozumiewanie się dla słyszących, zaś ludzi głuchych wyklucza się z tego. Skoro to ma być ułatwienie dla nich, to dlaczego im się tego odmawia ? Przecież to oni mają się kontaktować w łatwiejszy dla siebie sposób, który ma im pomóc, a nie stwarzać dodatkowych problemów. Jeśli nic nie zrobimy, głusi zostaną pozbawienie jakiejkolwiek możliwości , dzięki której kontaktują się. Nie odmawiajmy im tego, co się im należy – ich własnego, na swój sposób wyjątkowego języka.